Rozrywka
27 września 2023Jeśli wśród naszych widzów mielibyśmy wybrać najbardziej uniwersalny temat, który bez wyjątku dotyka każdego to zapewne wybralibyśmy miłość. Nie da się przejść przez życie, nie kochając. A przynajmniej - nie warto. Wiedzą o tym bohaterowie legendarnej polskiej powieści Tadeusza Dołęgi-Mostowicza, a wkrótce przekonają się i widzowie Netflix, oglądając Znachora w reżyserii Michała Gazdy.
Opowieść o przewrotności losu Dla polskiego widza Znachor to tytuł kultowy, inspirujący filmowców od ponad 80 lat. Opowiada historię profesora chirurgii Rafała Wilczura (w tej roli - Leszek Lichota), który traci rodzinę i pamięć, a wraz z nią swoją tożsamość i majątek. Przez lata błąka się od wsi do wsi, podejmując się prostych prac. Pod nazwiskiem Antoniego Kosiby, bohater pomaga ludziom, zmagającym się z różnymi chorobami. Choć znachorstwo, czyli bezprawne praktyki medyczne, były już zakazane na ziemiach polskich w latach 30. XX w., to Kosiba z odwagą i pokorą korzysta ze swoich wybitnych umiejętności, by ulżyć innym w cierpieniu. I to prawdopodobnie jego wewnętrzna siła, uczciwość i dobro sprawiają, że los odwraca się po raz pierwszy. Bohater trafia do wsi, w której dzięki przypadkowi (a może przeznaczeniu?) przebywa również jego córka Marysia (Maria Kowalska). Dziewczyna nie pamięta ojca, co nie przeszkadza, by ich spotkanie odmieniło życie nie tylko ich obojga. Kolejne sploty okoliczności i szlachetna postawa głównych bohaterów prowadzą przez wyboistą ścieżkę do szczęśliwego, wzruszającego zakończenia.
Zapomniana miłość Znachor Michała Gazdy przenosi widzów do idyllicznej wsi i pozwala im się odprężyć. Pełne słońca zdjęcia Tomasza Augustynka pokazują piękno przyrody i uroki polskiego lata, a muzyka Pawła Lucewicza wprowadza w barwny świat emocji i uczuć. Przy produkcji filmu pracowało ponad 2300 osób. W zdjęciach, kręconych w trakcie wszystkich pór roku, wzięło udział łącznie ok. 1700 statystów. Na każdym kroku widz może podziwiać pracę scenografów i charakteryzatorów, którzy wiernie oddali klimat zarówno polskiego miasta, jak i polskiej wsi z XX wieku. Zespół kostiumografów, pod kierunkiem Małgorzaty Zacharskiej, szył i sprowadzał autentyczne stroje z epoki z magazynów z Londynu, Madrytu i Czech, by jak najwierniej oddać realia polskiego miasta i wsi z lat 30. XX wieku.
To w takiej scenerii widz podąża za bohaterami, którzy są prowadzeni przez przeznaczenie, silniejsze od wszelkich przeciwności losu. Osadzony w gatunku, jakim jest melodramat, film opowiada o tym, że o miłość warto walczyć, zarówno tę romantyczną, jak i tę między członkami rodziny. Przywraca nadzieję w to, że prawda i poświęcenie wygrają, a ci, którzy mają się odnaleźć - odnajdą się. Nasz „Znachor” opowiada o miłości w różnych jej wcieleniach. Na pierwszym miejscu postawiliśmy - wiernie za Dołęgą-Mostowiczem - odzyskaną od losu miłość ojca i córki, to ona jest dramaturgicznie i emocjonalnie najważniejsza. Marysia zyskała w naszej, „tandemowej” narracji zupełnie równorzędną wobec Wilczura rolę. Dzięki temu ta rodzicielska miłość staje się pełniejsza, zyskuje na wiarygodności i - mam nadzieję - wzbudza silniejsze wzruszenia - mówi reżyser Michał Gazda.
Siła ponadczasowości Twórcy zdecydowali się na odważny krok adaptując klasyczne dzieło zakorzenione głęboko w polskiej kulturze. Dzięki pomysłowi producentki Magdaleny Szwedkowicz i sile artystycznej reżysera Michała Gazdy, powstał film, który pokazuje świeże spojrzenie na tę znaną historię. Oparty na powieści Dołęgi-Mostowicza i jednocześnie wzbogacony o współczesny rys, potrafi połączyć widzów z różnych pokoleń. To właśnie uniwersalny przekaz i wartości sprawiają, że historia Znachora się nie starzeje. W końcu pokrzepiająca, pełna nadziei opowieść o niezłomności ludzkiego ducha w obliczu nieszczęść jest odpowiednia na każde czasy. Oprócz Leszka Lichoty i Marii Kowalskiej w filmie pojawiają się także Ignacy Liss w roli Hrabiego Czyńskiego oraz Anna Szymańczyk w roli Zośki. Ponadto w filmie występują m.in. Mirosław Haniszewski, Łukasz Szczepanowski, Izabela Kuna, Mikołaj Grabowski, Paweł Tomaszewski, Małgorzata Mikołajczak, Artur Barciś i inni. Autorami scenariusza są Marcin Baczyński i Mariusz Kuczewski, a za zdjęcia odpowiedzialny jest Tomasz Augustynek. Producentką filmu jest Magdalena Szwedkowicz.
Anna Kot
Poland PR
akot@netflix.com